UBOCZE REC.

Ubocze Rec. pokazuje „Ashes” i „Bezimiennego”

Ubocze Rec. dorzuca do katalogu dwa nowe wydawnictwa, które nie szukają łatwych refrenów, tylko zanurzają się w dźwiękowej materii, cieniu i napięciu. „Ashes” projektu Hye-gang / Rozmaryn / DustCats oraz „Bezimienny” Dariusza Jackowskiego to dwie różne ścieżki przez elektronikę: jedna bardziej rytualna i medytacyjna, druga filmowa, teatralna i podszyta niepokojem.

„Ashes” to dwuczęściowa suita na głos, drony i elektronikę. Fragmenty mówionego poematu pojawiają się i znikają w warstwach dźwięku, jakby sens trzeba było wydobywać z popiołu, a nie odczytywać z kartki. Obok nich funkcjonują pozbawione słów wokalne wezwania, przywołujące skojarzenia ze zgromadzeniem, przygotowaniem i rytuałem. To materiał o erozji, powtarzalności i powrocie – spokojny tylko pozornie, bo pod powierzchnią cały czas pracuje napięcie.

Hye-gang Rozmaryn DustCats - Ashes

Dariusz Jackowski na EP-ce „Bezimienny” idzie w stronę anonimowości jako tematu i atmosfery. Cztery utwory noszą tytuły będące odpowiednikami słowa „bezimienny” w różnych językach: polskim, japońskim, turkmeńskim i zulu. Stylistycznie materiał balansuje między soundtrackiem a muzyką teatralną, budując pejzaż pełen dramaturgii: niemal orkiestrowe fragmenty, chóralne zaśpiewy i dzwony zderzają się z ciężarem przesterowanej, dronowej gitary.

Dariusz Jackowski - Bezimienny

Najbardziej obrazowo wypada „Nanashi”, gdzie pobrzmiewa niepokojąco westernowy duch Ennio Morricone, ale przefiltrowany przez autorski język Jackowskiego. „Bezimienny” działa jak ścieżka dźwiękowa do miejsca, którego nikt nie potrafi nazwać – zbyt ciemnego na pocztówkę, zbyt sugestywnego, żeby przejść obok niego obojętnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *