Bravelord

Bravelord powraca z „Nothing’s Gonna Stop Us Now”

Rodrigo Bravo ukazuje bardziej intymną stronę swojej twórczości wraz z rodziną. Po wydaniu konceptualnego albumu „The Power From The End Of The World”, gdzie opowiadał epicką baśniową historię inspirowaną klasycznym power metalem, Bravelord zaskakuje zupełnie innym kierunkiem kariery. Tym razem projekt prowadzony przez chilijskiego muzyka odkłada na bok miecze i bitwy, by zaprezentować „Nothing’s Gonna Stop Us Now”, emocjonalną interpretację klasyka Starship, wykonaną wspólnie z jego żoną, Mariangélicą Moreno.

„Po raz pierwszy usłyszałem tę piosenkę, gdy obejrzałem film „Manekin” i natychmiast utkwiła mi w głowie. Kiedy zdecydowałem się na stworzenie tej EP-ki, ta piosenka musiała zostać w niej uwzględniona… nagrywanie jej z moją rodziną było pięknym doświadczeniem”, mówi Rodrigo Bravo. Utwór pokazuje znacznie bardziej osobistą stronę artysty, co jest również odzwierciedlone na okładce singla, gdzie oboje pojawiają się razem, nawiązując do filmu. Dodatkowo nagranie zawiera wyjątkowy element: pod koniec słychać głosy ich syna, Diego, co czyni to wydanie prawdziwie rodzinnym przedsięwzięciem.

„Nothing’s Gonna Stop Us Now” znajdzie się na „A Chance”, nadchodzącej EP-ce, która zgromadzi różnorodne utwory o głębokim znaczeniu dla artysty. Wśród nich będzie „Remember”, kompozycja z dawnego zespołu Rodrigo Bravo, Tamerlán, oraz tytułowy utwór EP-ki, będący hołdem dla kompozytora Davida Hanusa, znanego jako Barroquejón. „David pokazał mi 'A Chance’, gdy jeszcze nie miała formalnego tytułu. To była piosenka dedykowana dziewczynie, która mu się podobała, ale miała tylko półtorej minuty długości. Po jego śmierci znalazłem pełną wersję w internecie. Nie tylko byłem zaskoczony jej jakością, ale głęboko poruszony faktem, że znałem takiego muzycznego geniusza jak David. Ta EP-ka jest hołdem dla niego i sposobem na pokazanie światu, kim był”, podsumowuje Bravo.

Tym wydaniem Bravelord otwiera nowy artystyczny rozdział, udowadniając, że za wielkimi epickimi opowieściami jest także miejsce na nostalgię, uczucie i osobiste hołdy, nie tracąc przy tym melodyjnej esencji, która definiuje projekt od jego początku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *