Gypsy Bastard debiutuje albumem „Czarny folk”
Dziś do stacji radiowych trafia piosenka „Piękny trup“. To singiel promujący debiutancką płytę Gypsy Bastard zatytułowaną „Czarny folk”, która ukaże się w piątek 11. września 2026 roku. Album dostępny jest także w serwisach streamingowych. „Piękny trup” na portalu YouTube
Gypsy Bastard pochodzi z Będzina, na wpół wymarłego miasta nad czarną rzeką. W jego żyłach płynie cygańska krew wędrownego muzyka, a nad twórczością unosi się duch surowego bluesa z Delty i folku z Appalachów. Kontynuując tradycje wędrownych muzyków, przemierza świat z banjo na plecach, snując opowieści o miłości, która częściej niż przy ołtarzu, kończy się na cmentarzu.
Charakter jego twórczości jest jeszcze bardziej widoczny w wersji koncertowej. Na scenie siedzi sam, gra na banjo i harmonijce, bez wspomagania elektroniką, loopami, a także bez zespołu, za którym można się schować. W takiej konwencji artysta jest zdany tylko na siebie i swoje piosenki. Słychać inspirację Tomem Waitsem, Nickiem Cave’em, Bobem Dylanem z jego mroczniejszego okresu, czy późnym Johnnym Cashem. To próba powrotu do czasów, kiedy muzyka nie była idealna, ale była prawdziwa.
Debiutancki album „Czarny folk” to mroczne historie zanurzone w dark country, akustycznym bluesie, folku noir, a to wszystko w surowym garażowym wydaniu. Tu nie ma miejsca na wypolerowane aranże i popisy wokalne. Jest pot, kurz i piosenki. Piosenki o miłości i śmierci.
Na płytę trafiło siedem autorskich kompozycji (jedna w dwóch wersjach językowych). Skromne instrumentarium podkreśla surowy charakter utworów. Na większości instrumentów zagrał sam Gypsy Bastard. Gdzieniegdzie pojawiają się goście, wzbogacając aranżacje (skrzypce, dzwonki chromatyczne, flet Bawu, perkusja), jednak w dalszym ciągu mamy do czynienia z muzyką prostą i dość ascetyczną.
Singiel „Piękny trup” Piosenka z jednej strony melancholijna, z drugiej niepozbawiona czarnego humoru. Dostępna również w wersji angielskiej jako „Lovely Dead Man” i właśnie w tej wersji z lekko zmienionym tekstem, pojawiła się po raz pierwszy na ubiegłorocznych koncertach. Inspirowana starymi bluesami i piosenkami folkowymi w stylu „See That My Grave Is Kept Clean”, to prośba narratora do ukochanej o wyprawienie go w ostatnią drogę zgodnie z jego wolą. Nagrana w minimalistycznej, surowej wersji na banjo i głos. Później dograne zostały brudne gitary, budujące lekko psychodeliczny klimat i w takiej wersji ostatecznie trafiła na płytę.
Płytę nagrano w składzie:
Gypsy Bastard – śpiew, bandżo, gitara akustyczna i elektryczna, bas, harmonijka
Gościnnie:
Zuzanna Faliszewska – dzwonki chromatyczne
Ania Dąbrowska – skrzypce
Mateusz Stachewicz – flet bawu
Maciej Góraj – perkusja, tamburyn
Nagrania zrealizowano w Studio Groch w Warszawie
Realizacja, miks, mastering: Czcibor Hejwowski
Projekt graficzny: Zuzanna Faliszewska
Zdjęcia: Mateusz Detyniecki