OTTOBRE

OTTOBRE uwalnia swoją „BESTIĘ”

Włoska OTTOBRE nie zamierza dłużej tłumić emocji ani udawać, że wszystko jest w porządku. 9 października 2026 roku ukazał się jej debiutancki album „BESTIA”, na którym pop-rockowa zadziorność ustępuje miejsca cięższemu, bardziej agresywnemu brzmieniu. Za projektem stoi Giulia, artystka, która potrafi połączyć melodyjną wrażliwość z gniewem, a osobiste doświadczenia przekuć w muzykę przypominającą emocjonalny wybuch. Tym razem zamiast grzecznych refrenów na pierwszy plan wysuwają się przesterowane gitary, nu-metalowa energia i teksty pozbawione ochronnej warstwy lukru.

Jeszcze niedawno OTTOBRE poruszała się po terytorium wyznaczonym przez Paramore, Avril Lavigne i Olivię Rodrigo. Pierwszy singiel „Pugnale”, wydany we wrześniu 2024 roku, zapowiadał projekt mocno zakorzeniony w pop-rockowej estetyce początku XXI wieku. Kolejny utwór, „Prima dell’alba”, poprzedził debiutancką EP-kę „GOMME DA MASTICARE”, która ukazała się 8 listopada 2024 roku. Był to jednak dopiero początek muzycznej metamorfozy.

Prawdziwy przełom przyniósł kolejny rok. Rozszerzona wersja EP-ki, zatytułowana „GOMME MASTICATE”, oraz singiel „mosche” otworzyły znacznie mroczniejszy rozdział. Pop-rockowa lekkość zaczęła pękać pod naporem ciężkich gitar, ostrzejszej ekspresji i nu-metalowych inspiracji. OTTOBRE coraz wyraźniej kierowała się w stronę muzyki bardziej bezpośredniej, surowej i osobistej, w której gniew nie jest jedynie sceniczną pozą, lecz jednym z głównych środków wyrazu.

„BESTIA” rozwija tę przemianę na przestrzeni pełnowymiarowego albumu. Wydawnictwo poprzedziły single „non mi va”, „ragni” i „foto”, zapowiadające dalsze zaostrzenie muzycznego kursu. Na płycie pojawiają się również goście z Affanno., INVERNO i ALLERTA!, wpisując się w stylistykę opartą na gitarowym ciężarze, emocjonalnych napięciach i przekraczaniu dotychczasowych granic projektu. OTTOBRE porzuca więc bezpieczną przestrzeń melodyjnego pop-rocka i coraz śmielej wkracza na teren, gdzie osobiste wyznania spotykają się z metalową agresją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *