UKĆ odsłania „Anomalie” przed premierą nowej płyty
UKĆ to autorski projekt Łukasza „Icanraza” Sarnackiego, muzyka znanego ze współpracy m.in. z Corruption, Devilish Impressions, Virgin Snatch, Hermh i Christ Agony. Z założenia miał to być byt studyjny – jednoosobowy, intymny i niekoniecznie „sceniczny” – ale po wydaniu albumu przyszły propozycje koncertów i skończyło się na pełnym składzie live. Te występy mają być dla UKĆ równie ważne jak płyty: metal, który nie wstydzi się wrażliwości i nie chowa jej pod samą agresją.
Nic dziwnego, że wokół projektu narosły emocje. Są tacy, którzy twierdzą, że UKĆ „podzielił polski metal na pół” – przez odważne, niekonwencjonalne teksty i szerokie spojrzenie na gatunek. Debiutancki album „Coming Out” z 2023 roku wywołał skrajne reakcje także u recenzentów: jedni dawali maksymalne noty, inni najniższe, ale wielu zgadzało się w jednym – takiego zjawiska w polskim metalu dawno nie było.
Po niemal trzech latach nadchodzi nowy rozdział: album „Anomalie (Upadek Konającego Ćwierćwiecza)”, zapowiedziany na 6 marca 2026. Wszystkie instrumenty i wokale zarejestrował Sarnacki w Hertz Studio przy współpracy z Karolem Andresem (Quo Vadis, Supreme Void). Za miksy odpowiada duet Łukasz Sarnacki i Wojtek Wiesławski, a mastering wykonał Wiesławski, kojarzony ze współpracą m.in. z Behemoth, Decapitated i Vader. Okładkę przygotował Rafał Kubisiak, a wydanie cyfrowe i CD ukaże się nakładem Via Nocturna.
Dokładnie miesiąc przed premierą, 6 lutego, UKĆ pokazuje klip do tytułowego utworu „Anomalie”, zrealizowany z Art Of Vision. Icanraz mówi wprost, że to piosenka o autystycznym chłopcu próbującym przełożyć swój wewnętrzny świat na świat „realny” – o niezrozumieniu, wyboistej akceptacji i trudnej, ale bezwarunkowej miłości między rodzicem a dzieckiem. Tekst wyrósł z relacji i obserwacji bliskiego mu dziecka w zaawansowanym spektrum, a w utworze słychać głos chłopca zwracającego się do rodzica. To głos jego syna, Cypriana, który zagrał też główną rolę w teledysku.
Muzycznie „Anomalie” ma być czystym obiegiem emocji: zimny black metal spotyka stylistyczną otwartość prog rocka, całość podlana jest hard rockową melodyką i spięta groove metalową klamrą rytmiczną. Jeśli UKĆ naprawdę „dzieli”, to właśnie tym – gotowością, by ciężar dźwięku użyć nie do maskowania, tylko do mówienia rzeczy, które zwykle zostają niewypowiedziane.