MOONSCAPE domyka trylogię 42-minutową suitą „Entity, Chapter III”
Håvard Lunde po „The Continuum Synergy” z początku 2023 roku spędził dwa i pół roku, pisząc i nagrywając czwarty album swojego progresywnego projektu MOONSCAPE. Efekt ukazał się 21 listopada 2025 jako „Entity, Chapter III: A Sudden Glimpse of Clarity” – wydawnictwo w formie jednej, 42-minutowej kompozycji podzielonej na 14 części, dostępne cyfrowo oraz na ściśle limitowanym CD w jewelcase (200 sztuk).
To materiał z ambicją „dużej opowieści” – inspirowany m.in. Ayreon, Edge of Sanity/Dan Swanö, Transatlantic czy Yes – i w dodatku domykający koncept rozpoczęty na debiucie „Entity” (2017). Główny bohater, nazwany po prostu Man, wycofuje się ze świata i szuka ukojenia w izolacji, aż depresja (postać Demona) zaczyna go kruszyć od środka. „Entity, Chapter II: Echoes from a Cognitive Dystopia” (2020) kontynuowało tę historię bardziej osobiście, zahaczając m.in. o wątek straty ojca. Trzeci rozdział powstał, bo Lunde chciał zakończyć całość jaśniejszym tonem: bohater znów przegrywa próbę powrotu do świata i wpada w uścisk Demona, ale pojawia się głos Rozsądku, a potem nagły przebłysk jasności – decyzja, że nie chce już tak żyć. Na jego drodze staje Nadzieja: osoba z podobnym doświadczeniem samotności i żałoby, która nie obiecuje cudów, tylko zostaje i prowadzi go w stronę spokojniejszego, szczęśliwszego życia.
Za całość od strony twórczej odpowiada sam Håvard Lunde – napisał, skomponował, zaaranżował, nagrał, zmiksował i wyprodukował album w HLP Sound Studio w Norwegii. Mastering wykonał Shaun Rayment (ENOCHIAN THEORY) w SDR Audio Production w Anglii, a dodatkową produkcję wokali zrealizował Leviathan w Szwecji. Na płycie pojawiają się też goście, co ma wzmacniać wrażenie, że to finał rozdziału opowiedziany szerokim, progresywnym gestem, a nie tylko kolejną kolekcją utworów.