SUNSMOKE uderza „Blindfolded Servants”
Warszawski SUNSMOKE wraca z nowym singlem i teledyskiem „Blindfolded Servants”, znów stawiając na swoje charakterystyczne spięcie groove metalu z rapem i ciężkim, melodyjnym wokalem. To jednak nie jest numer „dla numeru” – bardziej komentarz do świata, w którym dostęp do wiedzy stał się banalnie prosty, a mimo to rośnie pokusa wygodnej ślepoty. Nie dlatego, że nie da się zobaczyć – tylko dlatego, że często po prostu się nie chce.
„Blindfolded Servants” kręci się wokół świadomego odwracania wzroku od prawdy. W rzeczywistości, gdzie łatwiej powtarzać niż myśleć, decyzje podejmowane są „za nas”, a my wykonujemy je jak zaprogramowani – podążając za podsuwaną narracją bez pytań i bez potrzeby sprawdzania, co jest pod spodem. Utwór dotyka tego stanu iluzorycznej kontroli: wydaje się, że trzymamy ster, podczas gdy prawdziwe mechanizmy pracują w tle, poza polem widzenia.
Najmocniejszy ciężar nie leży jednak w samej manipulacji, tylko w stratach, które idą za nią po cichu. SUNSMOKE wskazuje na rozpad relacji, spłycanie wartości, zastępowanie autentyczności wygodnym pozorem – na bycie zbyt zajętym, zmęczonym i rozproszonym, żeby słuchać, rozumieć, być obecnym. Ich puenta jest prosta i niewygodna: to nie brak dostępu nas ogranicza, tylko wybór, by nie widzieć.
Ten singiel działa jak wezwanie do zatrzymania się i spojrzenia głębiej – poza „oczywistą” wersję rzeczywistości. I do zadania sobie pytania, które w dzisiejszym hałasie brzmi jak prowokacja: czy naprawdę widzisz, czy tylko patrzysz tam, gdzie najwygodniej.