Czesław Mozil, Miłosz Wośko i Kwartet Sonos przywracają głos poezji Herberta
Poezja Zbigniewa Herberta po raz kolejny udowadnia, że nie potrzebuje aktualizacji, by boleśnie trafiać w rzeczywistość. Czesław Mozil, Miłosz Wośko i Kwartet Sonos prezentują singiel „Małe Serce”, zapowiadający album „Herbert Kameralnie”. To spotkanie literatury z muzyką kameralną, w którym zamiast wielkich gestów pojawiają się emocjonalna intensywność, subtelne aranżacje i słowa, które mimo upływu lat nie straciły nic ze swojej siły.
„Małe Serce” opowiada o przemocy, odpowiedzialności i konsekwencjach ludzkich decyzji. Herbert przypomina, że wypowiedziane słowa i podjęte działania nie znikają bez śladu, lecz potrafią wrócić do człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. W czasach nieustannych konfliktów, społecznych podziałów i coraz głośniejszych sporów przesłanie utworu nabiera szczególnej wymowy. Kameralna oprawa muzyczna pozwala wybrzmieć każdemu wersowi, a charakterystyczna ekspresja Czesława Mozila nadaje poetyckiej opowieści osobisty, chwilami niemal teatralny wymiar.
Kompozycja Miłosza Wośko powstała w 2022 roku z myślą o koncercie „Herbert ’22”, zorganizowanym w Synagodze pod Białym Bocianem we Wrocławiu. Wówczas utwór wykonała Katarzyna Groniec. Teraz powraca w nowej interpretacji, stanowiącej część szerszego przedsięwzięcia poświęconego twórczości poety. Album „Herbert Kameralnie” zarejestrowano podczas koncertu 31 października 2025 roku w Polskim Radiu Lublin. Na wydawnictwie znajdą się przede wszystkim nowe kompozycje Wośko do wierszy Herberta, rozwijające artystyczną koncepcję znaną między innymi z projektu „Herbert 3.0”.
Płyta jest już dostępna w przedsprzedaży i ukaże się na winylu, wzbogaconym o booklet z tekstami wykorzystanych wierszy, oraz na CD. Muzyka zabrzmi również na żywo podczas jesiennych koncertów. Artyści wystąpią 21 listopada w Zamościu, 22 listopada w Przemyślu, 27 listopada w Bydgoszczy, 28 listopada w Szczecinie, 4 grudnia w Gdańsku, 5 grudnia w Poznaniu i 6 grudnia we Wrocławiu. Na scenie spotkają się charakterystyczny głos Mozila, aranżacyjna wrażliwość Wośko i brzmienie Kwartetu Sonos, nadając poezji Herberta nową, intymną przestrzeń.