Premiera Najniższy Człowiek – Nie wiem w sumie
To szczere wyznanie osoby, która na co dzień staje w ringu do walki o wewnętrzny spokój. Staje twarzą w twarz z nawracającym lękiem, bezsilnością i brakiem wiary w siebie. Tomek Starzyk w najnowszym singlu Nie wiem w sumie opowiada o intymnej i burzliwej relacji z chorobą psychiczną.
To osobista historia radzenia sobie z chorobą psychiczną, z którą nauczyłem się żyć, zaakceptowałem ją jako część mnie, jednak wkładam dużo pracy w to, aby nie wzięła nade mną góry. ~Najniższy Człowiek
Refren definiuje moje zmagania z dwiema stronami mojej osobowości i niepewnością, która z nich zwycięży tym razem. To osobista historia radzenia sobie z chorobą psychiczną, z którą nauczyłem się żyć, zaakceptowałem ją jako część mnie. Jednak wkładam dużo pracy w to, aby nie wzięła nade mną góry.
Od strony muzycznej utwór jest minimalistyczny i chłodny. Partia klawiszowa przeplata się delikatnie z gitarą. Jak mówi Tomek, piosenkę napisał w okresie, gdy słuchał sporo Atoms for Peace i Nirvany. W efekcie mamy ciekawą wypadkową alternatywnego popu z nutą grunge’u.
“Nie wiem w sumie” to kolejny utwór w stronę debiutanckiej płyty Najniższego Człowieka. Po singlach takich jak „Wracam do siebie”, „Mały książe” czy „Krakowski wrzesień”, artysta konsekwentnie kontynuuje rozwijanie swojego muzycznego języka. Pełnego melancholii, subtelności i skupienia na słowie. Każdy z utworów odsłania inne oblicze, ale wszystkie razem układają się w spójną i emocjonalną całość.
Najniższy Człowiek, czyli Tomasz Starzyk, to artysta słowa i emocji, który w swojej twórczości splata wspomnienia z teraźniejszością. Związany z krakowską Wytwórnią Tematy, tworzy osobisty i prawdziwy muzyczny świat. Wystąpił na Great September, a jesienią ruszył w trasę po 11 miastach w ramach festiwalu Song Bloom. Dziś należy do najciekawszych głosów niezależnej sceny alternatywnej, a jego debiutancka płyta jest jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów tego roku.