SHADOWSPAWN

Shadowspawn wypuszcza „Cadaver Dogs”

Shadowspawn z okolic Kopenhagi od 2013 roku konsekwentnie dłubie w metalu, który nie zna słowa „ugładzić”. Po drodze zbudowali pozycję na duńskiej scenie dzięki dobrze przyjętym wydawnictwom: „Ashes of Sorrow” (EP, 2015), „Hope Lies Dormant” (2017), „The Biology of Disbelief” (2021) i „Blasphemica” (2023). Ich znak firmowy to bezkompromisowe spięcie groove’u z black metalem i oldschoolowym death metalem – balans między brutalnością, ciężarem i technicznością, bez oddawania pola żadnej z tych cech.

Po trzech latach przerwy zespół wraca z czwartym albumem „Cadaver Dogs”, który ukazał się 20 lutego 2026. Ma to być materiał „przełomowy” – poszerzający horyzonty, ale trzymający spójny rdzeń, gdzie mrok i groove idą ramię w ramię z miażdżącą intensywnością. Bue Jensen opisuje płytę jako dopracowaną i „zabójczą”, a jej treść jako opowieść o świecie napędzanym przez żądzę władzy i religijny program strachu, przemocy oraz ucisku – świecie padlinożerców, którzy wykorzystują wszystko, co tylko się da.

Nagrania powstały w Corpsekennel Spawncamp, a miks i mastering wykonał Kelvin Dam. Okładkę przygotował szwedzki artysta Henry Pyykkö, a layout dopracował Jess Larsen – detale, które sugerują, że Shadowspawn traktuje „Cadaver Dogs” jak całość: od brzmienia po obraz, bez rozmywania przekazu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *