BAALZAGOTH dorzuca „Excommunicatus Ab Humanitate” przed „No God, No Savior”
BAALZAGOTH z Kostrzyna nad Odrą gra blackened death metal bez półśrodków: ciężko, gęsto i wprost, z konsekwentnie antyreligijnym ostrzem. Ich brzmienie czerpie z piekielnego dziedzictwa death metalu – można wyłapać echa Morbid Angel, duszną intensywność Incantation, rytualną surowość Immolation czy ekstremę w duchu Hate Eternal – ale to nie rekonstrukcja klasyki. To raczej podkręcanie pierwotnej brutalności do granic wytrzymałości, w zwartej, precyzyjnej formie: masywne riffy, miażdżąca sekcja i tempo, które nie zostawia miejsca na oddech.
Kulminacją tej drogi ma być album „No God, No Savior”, zapowiadany jako najbardziej dopracowane i spójne koncepcyjnie wydawnictwo w ich dorobku. Zespół mówi o nim jak o manifeście: dźwiękowej deklaracji odrzucenia idei zbawienia, afirmacji chaosu i triumfu mroku nad iluzją sensu. Premiera jest planowana na 6.06.2026 – cyfrowo i na CD nakładem Putrid Cult.
Po dobrze przyjętym tytułowym singlu BAALZAGOTH uderza po raz drugi utworem „Excommunicatus Ab Humanitate”. To odsłona mocniejsza i bardziej monumentalna, wzmocniona gościnnym udziałem sopranistki Iki Klimaszewskiej, której wokal i sample pojawiają się też na albumie w kilku kompozycjach. Całość nagrywana była z konkretnym zapleczem: perkusję w Sound of Records Studio zarejestrował Mikołaj Kiciak, gitary w Tetra Wave Studio nagrał Krzysztof Kostencki, a edycją, miksem i masteringiem zajął się Filip Hałucha w Heinrich House Studio. Jeśli „No God, No Savior” ma być manifestem skrajności, „Excommunicatus Ab Humanitate” brzmi jak jego monumentalny, drugi rozdział.