Goofy Ginz otwierają nowy rozdział singlem „Grandma’s Flat”
Goofy Ginz wracają z utworem, który pachnie jednocześnie naftaliną, świeżą farbą i całą paletą dorastania. „Grandma’s Flat”, pierwszy singiel zapowiadający EP-kę „INTER”, bierze na warsztat przestrzeń z rodzinnej pamięci i przepuszcza ją przez filtr gitarowej nostalgii, elektronicznych inspiracji i charakterystycznego goofy twistu. To opowieść o mieszkaniu babki, w którym wszystko było babcine, poza samą babką, bo od pięciu dekad żyła w Stanach. Puste lokum stało się więc terytorium nastolatków, aż do dnia, w którym emigracyjne dolary sprawiły, że secesja i popielniczki zniknęły, a na ich miejsce weszły jasne panele i zapach lakieru.
W „Grandma’s Flat” pobrzmiewa tęsknota za miejscem, które przestało istnieć, a jednocześnie ekscytacja nowym brzmieniem. Zespół sięga tu po downtempo splecione z gitarową psychodelią, co wokalista Jasiek Ostrowski określił jako „dreampop w stylu Fishmans”. W utworze czuć puls dawnych, gitarowych korzeni, ale też wyraźny zwrot w stronę elektroniki i hiphopowej narracji. To właśnie w tym kawałku debiutuje nowy członek zespołu, klawiszowiec Maks Zieliński, dokładający do kompozycji rapowaną nawijkę.
„INTER” zapowiada się jako materiał pomiędzy światami i stylistykami – EP-ka zakotwiczona między przeszłym albumem a tym, który dopiero dojrzewa w głowach zespołu. Goofy Ginz, dziś balansujący między melancholią a kontrolowanym chaosem, wciąż pozostaje formacją nie do zaszufladkowania. Każdy ich koncert to kolejny dowód, że nieustannie szukają nowych dróg, nie tracąc przy tym swojej rozpoznawalnej, pełnej emocji energii.