Kasoil zamyka etap singlem „Na pamięć” i rzuca zaklęcie na rutynę
„Gdybym była superbohaterką, chciałabym wymazywać wspomnienia” – w tej jednej fantazji Kasoil streszcza cały nerw singla „Na pamięć”. Nie chodzi o ucieczkę w amnezję dla efektu, tylko o pragnienie, by móc przeżyć „pierwszy raz” jeszcze raz: smaki, zapachy, ludzi, pierwsze wrażenia. Podczas pisania utworu to marzenie zamienia się w coś na kształt zaklęcia – kiedy pada krzyk „zapomnij”, intencja jest dosłowna, desperacka, jakby słowo mogło coś odczarować.
„Na pamięć” jest ostatnim singlem przed wydaniem EP1 – zamyka okres wydawniczy, ale jednocześnie otwiera drzwi do całości, bo wskazuje temat i sposób narracji, który ma wracać w pozostałych numerach. Piosenka układa się w nocną podróż: strzępki rozmowy, napięcie, i odwrócony, znany slogan „Znasz mnie na pamięć”. To opowieść o długotrwałej relacji, w której bliskość bywa równocześnie spełnieniem i zagrożeniem. Najmocniej wybrzmiewa lęk przed byciem poznaną „do końca” – że ktoś odkryje wszystko i szybko się znudzi. Ale działa to w obie strony: przeraża też relacja „na lata”, bo co, jeśli rutyna stanie się wspólnym grobem, a nuda zabierze powietrze? Utwór nie podaje gotowych odpowiedzi, raczej zostawia słuchacza z pytaniami o granice odsłaniania kart i o to, czy w miłości powinno się zawsze zostawiać coś do odkrycia – oraz z drapiącą myślą: „im więcej ciebie, tym mniej”.
Muzycznie to klimat nostalgiczny i refleksyjny, z oszczędną, surową produkcją, która zostawia dużo przestrzeni i przez to brzmi bardziej intymnie niż efektownie. To nie jest klasyczny pop: wokal idzie w stronę rapu, a całość ciąży ku alternatywnemu, emocjonalnemu lo-fi hip-hopowi – stonowanemu, ale nerwowemu w środku.
Kasoil, czyli Kasia Nurczyk, jest wokalistką i autorką tekstów z Mazowsza, od pięciu lat obecną na trójmiejskiej scenie. Zaczynała jako liderka zespołu pestka, dziś rozwija solowy projekt we współpracy z producentami, przede wszystkim z Ajzeją (Pawłem Beliną). W jej muzyce mieszają się pop, hip-hop i alternatywa, a rok temu ukazał się jej debiutancki album „Głód”. Niedługo później, jako część duetu songwritersko-producenckiego z Ajzeją, została finalistką konkursu „Będzie Głośno” radiowej Czwórki, zdobywając też dwie z trzech nagród sponsorskich za tekst i muzykę do utworu „Wyrosłam”. Grała na scenach warszawskich i trójmiejskich, współtworzyła line-up festiwalu Trzymaj i supportowała Miłego ATZ podczas GFEST.