„Sto dzerkal” przenosi poezję Wasyla Stusa w metalowy środek ciężkości
„Sto dzerkal” to nowy singiel oparty na wierszu Wasyla Stusa – wybitnego ukraińskiego poety pokolenia lat 60., którego tragiczny los i przejmująca, bezlitosna precyzja wersów stały się dla twórców punktem zapalnym. Sam tekst pochodzi z tomu „Palimpsesty”, wydanego pośmiertnie w 1986 roku i uznawanego za kulminację jego dorobku: wybór wierszy z różnych okresów, spięty wewnętrzną intensywnością, która nie łagodnieje z czasem.
Muzycznie utwór idzie środkiem: death metal w tempie mid, z elementami groove’u, a w tle – etniczne i ambientowe melodie charakterystyczne dla stylu zespołu. To ważne, bo „Sto dzerkal” nie ma być tylko naporem, ale też przestrzenią dla treści, która potrzebuje oddechu, żeby uderzyć mocniej. Partie wokalne nagrała gościnnie Yulia Lykhotvor z kijowskiego black-doomowego Sidus Atrum – jej scream i growl mają podbić emocjonalny rdzeń utworu, zamiast go przykryć.
Do singla powstał również teledysk, który rekonstruuje wyobrażony obraz aresztowania Stusa. Klip stawia tezę ostrą i jednoznaczną: przez lata próbowano wymazywać ukraińską tożsamość, uderzając w artystów, naukowców i ludzi kultury oraz narzucając język i sposób myślenia przemocą. Padają nazwiska – Khvylovy, Kurbas, Stus, Ratushny – i sugestia, że za nimi stoją setki kolejnych zniszczonych biografii. A jednak sens tej opowieści nie kończy się na stracie: oni nadal „mówią” przez swoje dzieła, wiersze i obrazy, jakby pamięć była formą oporu, której nie da się całkiem uciszyć.