Goofy Ginz wydają EP „INTER”
Goofy Ginz wrzucają się w stan przejściowy i robią z niego temat. „INTER” – z premierą 15 maja 2026 – jest EP-ką zawieszoną pomiędzy jednym a drugim, a właściwie w drodze z jednego do drugiego. Trzy lata po debiutanckim albumie zespół traktuje to wydawnictwo jak łącznik: między tym, co było, a tym, co dopiero się rodzi, zarówno w muzyce, jak i w prywatnych przemianach każdego z nich.
„Na INTER szukamy swojej nowej muzycznej tożsamości, sprawdzamy inne niż wcześniej patenty, bawimy się gatunkami, o które wcześniej nie zahaczyliśmy” – mówią wprost. I rzeczywiście: pojawia się rapowana nawijka, chill downtempo, niepokój trip hopu, a zamiast amerykańskiego grunge’u wchodzi testowanie wyspiarskiego post-punku. To nie jest ucieczka od gitarowych korzeni, raczej rozciąganie ich w różne strony, żeby sprawdzić, gdzie jeszcze da się oddychać.
Przed premierą ukazały się trzy single, które dobrze rysują mapę tego „pomiędzy”. „Grandma’s Flat” to nostalgiczny powrót do miejsca, które niby istnieje, ale już w zupełnie innej formie. „Niespane” opisuje ten stan, gdy „wszystko jest ok”, choć podświadomość syczy, że może jednak nie do końca. „Transparent” łapie najbardziej kruchy moment transformacji – gdy to, co było, już nie istnieje, a to, co będzie, jeszcze się nie wydarzyło. Wraz z premierą EP-ki ma się pojawić „Głosem” jako dopełnienie całości: utwór o tym, co jeszcze niewidoczne na horyzoncie, z naiwną wiarą w próby i starania na rzecz lepszego, mimo zmęczenia i fatalizmów.
Goofy Ginz – krakowsko-rzeszowska formacja balansująca między melancholią a chaosem – kiedyś była bliżej shoegaze’owej przestrzeni i noise-rockowej agresji, dziś działa jako międzygatunkowy miks, w którym powaga potrafi zderzyć się z przewrotnym humorem. Mają za sobą kilkadziesiąt koncertów w Polsce i za granicą, a ich występy są nieprzewidywalne, pełne kontrastów i szczerej ekspresji. „INTER” wygląda na moment, w którym ta frajda szukania wraca im na pełnej.